Czwartek, 29 października Imieniny: Franciszek, Euzebia, Lubogost
5°C Jelenia Góra

Końska sprawa

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 1 min czytania Powiat karkonoski

Szalony ogier, właściciel nie lepszy…

Policjanci i strażacy ochotnicy przez kilka godzin usiłowali ujarzmić konia, który uciekł właścicielowi w Lubiechowej, bo zebrało go na „amory” do klaczy mieszkającej w sąsiedztwie.

Ogier był na tyle agresywny, że kopał i gryzł, kogo spotkał na drodze. O pomoc zwrócono się nawet do ekip z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Tam jednak uznano, że pracownicy mogą wesprzeć działania mundurowych, gdyby szalejące zwierze było dzikie.
Fachowcy mieli na myśli oczywiście tygrysa lub lwa.

Ostatecznie dzielni policjanci i strażacy sami sobie poradzili. Zwierzę wzięto „na głód”. Skutecznym sposobem okazał się worek z obrokiem, który w pewnym momencie stał się dla konia obiektem bardziej podniecającym od klaczy.

Ale to nie koniec historii związanej z jurnym koniem. Okazuje się, że „ciekawą” osobowość ma jego właściciel, 56-letni mieszkaniec Lubiechowej, doskonale znany policji z częstych pobytów w areszcie i zakładach karnych.

Ostatnio pan zlekceważył sobie wezwanie do stawienia się przed celą. Upił się i postanowił wrócić do domu furmanką, zaprzegniętą w owego konia. Sposób prowadzenia pojazdu i zachowanie woźnicy wzbudziło zainteresowanie patrolu stróżów prawa. Prosto z wozu mężczyzna trafił do aresztu, a koń – do sąsiada.

Właściciel konia okazał się recydywistą, bo dzień wcześniej także po kilku głębszych postanowił wziąć lejce w swoje ręce. To skończyło się zatrzymaniem sprawcy w izbie wytrzeźwień. Ogierem zaopiekował się ten sam sąsiad.

Kilka lat temu 56-latek dał się poznać jako typ wielce „gościnny”. Zaprosił do siebie kolegę na libację. Kiedy panom mocno zaszumiało w głowie, sprawca ogolił swojego gościa do… gołej skóry.

Policjanci nie ustalili, czy sposób zachowania właściciela konia mógł mieć wpływ na postawę jurnego ogiera.

Dodaj jako preferowane źródło w Google

Skomentuj Brak komentarzy

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka