Drogowcy tłumaczą Polsce Gazecie Wrocławskiej, że ścinają głównie topole, które uważane są za chwasty. Przewracają się, kiedy mocno wieje wiatr i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Jednym z argumentów są także wypadki, których gros zdarza się po uderzeniu rozpędzonych samochodów w pnie porastających pobocza drzew. Podobną wycinkę przeprowadzono w ubiegłym roku przy drodze Jelenia Góra – Legnica.
Nie wszystkim jednak się to podoba. Ekolodzy podkreślają, że zakrojona na tak szeroką skalę wycinka to ekologiczna zbrodnia. Swój sprzeciw wyrażają także kierowcy. Zdaniem wielu brak drzew nie tylko pustoszy krajobraz, ale przyczynia się także do dodatkowego zagrożenia: pozbawione osłony nawierzchnie dróg szybciej nawiewane są śniegiem.
Przydrożne drzewa idą pod topór
Audio
Czytaj na głos
Trwa wycinka drzew porastających pobocza ze Zgorzelca w kierunku Jeleniej Góry i Jakuszyc. Z krajobrazu zniknie ich ponad tysiąc.
Nie ma jeszcze komentarzy.