Niedziela, 18 października
9°C Jelenia Góra

Kościół Wang bez gwoździ

Audio

Czytaj na głos

Autor: MJr 1 min czytania Karkonosze

Wielu turystów zastanawia się, jak to było możliwe, że kościół Wang Karpaczu powstał bez użycia ani jednego metalowego gwożdzia.

Otóż było to możliwe dzięki specjalnej technice a metalowe zastąpiono... drewnianymi kołkami.

To ciekawa historia! Kościółek Wang w Karpaczu (niedaleko Ciebie) rzeczywiście słynie z tej legendy, ale wymaga małego doprecyzowania: Skąd ta technika? Wang to norweski kościół klepkowy (stavkirke) z XII wieku, przeniesiony z Norwegii do Karpacza w 1844 roku. Norweskie kościoły klepkowe budowano metodą, która rzeczywiście minimalizowała użycie metalowych łączników — ale nie całkowicie ich eliminowała. Na czym polegała konstrukcja?

Drewno łączono systemem precyzyjnie wyciętych czopów, wręgów i wcięć — elementy "wchodziły" w siebie i trzymały się wzajemnym napięciemrnSłupy nośne (stave) były osadzone w poziomych belkach podwalinowych, nie wbijane w ziemięrnDrewniane kołki (drewniane "gwoździe") zastępowały metalowe łącznikirnKonstrukcja była samonośna dzięki geometrii — podobnie jak łuk kamienny nie potrzebuje spoiwa

Legenda a rzeczywistość: Sformułowanie "bez gwoździa" jest pewnym uproszczeniem. Chodzi o to, że nie używano żelaznych gwoździ — drewno łączono drewnem. Przy renowacjach i transporcie do Karpacza dodano jednak niektóre metalowe elementy. Jak bywasz w okolicach Karpacza, to z bliska widać tę klepkową konstrukcję naprawdę dobrze.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka