Czwartek, 27 sierpnia
12°C Jelenia Góra

Maszynista upił się i narozrabiał

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 1 min czytania Dolny Śląsk

Policyjny radiowóz ruszył za lokomotywą z pijanym maszynistą za sterami. Ten nie zatrzymał się na wezwanie dyspozytorki, która kazała zjechać kolejarzowi na bocznicę, bo wyczuła, że jest pod wpływem alkoholu: miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie.

Lokomotywę zatrzymali policjanci. Maszynista, który jechał w trasę z Wrocławia na Górny Śląsk, chciał przekupić funkcjonariuszy paliwem, ale zorientował się, że cysterny jego składu były puste. Wtedy zaproponował, że spuści trochę oleju z lokomotywy, ale mundurowi nie zgodzili się i zatrzymali pijanego kolejarza.

Maszynista, który jechał na podwójnym gazie, był pracownikiem jednej z firm przewozowych ze stolicy Dolnego Śląska. Z pracy został zwolniony dyscyplinarnie. Grozi mu kara do 10 lat więzienia za sprowadzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi w ruchu lądowym oraz za próbę przekupstwa policjantów.
Donosi o tym Polska Gazeta Wrocławska.

To nie jedyny przypadek maszynisty, który prowadził pociąg pod wpływem alkoholu. Kilka lat temu głośna była sprawa kolejarza ze wschodniej Polski, który dzień przed wyruszeniem w trasę upił się. Kiedy miał zasiąść za sterami lokomotywy, przepłukał gardło czterema piwami. Po drodze usnął i nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Katastrofie zapobiegł nastawniczy, który w ostatniej chwili skierował pociąg na boczny tor, gdzie skład automatycznie zahamował. Gdyby tego nie zrobił, prowadzone przez pijaka wagony zderzyłyby się czołowo z jadącym z przeciwka ekspresem pełnym pasażerów.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka