Niedziela, 5 lipca
17°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ

Nadchodzą ciężkie czasy dla palaczy tytoniu

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

Już niebawem czarne chmury zawisną nad miłośnikami papierosów, fajek i cygar. Swobodę ograniczy im zakaz palenia w pubach, na przystankach i stadionach. O połowę wyższe ceny wyrobów tytoniowych mają uderzyć palaczy po kieszeni i wybić im z głowy nałóg.

Ustawa zakazująca palenie w restauracjach, na przystankach i stadionach już teraz znalazła swoich zwolenników we wszystkich partiach politycznych. Sejm ma się nią zająć tuż po wakacjach.

Kiedy przepis wejdzie w życie, restauratorzy będą musieli wyprosić palaczy za drzwi lub wybudować dla nich specjalne kabiny. Wielu właścicieli małych pubów nie będzie jednak na to stać, bo koszt takiej palarni to około 25 tysięcy złotych i dodatkowy comiesięczny koszt obowiązkowego badania filtrów.

Niebagatelna będzie również kara za złamanie prawa: 20 tysięcy złotych. Jak mówią politycy wysoka suma ma pomóc wyegzekwować respektowanie ustawy.

Dla właścicieli restauracji nowy przepis to absurd. – Moim zdaniem o zakazie lub pozwoleniu na paleniu w restauracjach i pubach powinni decydować właściciele lokali, a nie państwo – mówi restaurator ze śródmieścia Jeleniej Góry. – Jeszcze trochę i dojdzie do tego, że politycy będą nam dyktować co mamy podawać gościom do jedzenia i czym mają oni to jedzenie popijać. Jednego jestem pewien - ludzie palić nie przestaną, co najwyżej zaczną się awanturować i okazywać swoje niezadowolenie.

Antynikotynowa ustawa nie cieszy również palaczy, którzy zapowiadają, że żaden zakaz nie zmusi ich do porzucenia nałogu. – Po to ludzie wychodzą do pubów, żeby się tam zrelaksować i odprężyć właśnie przy piwie i papierosie, a nie po to, żeby denerwować się tym, że nie mogą zapalić – mówi Natalia Łukomska z Jeleniej Góry.

Poza tym mamy to do siebie, że jeśli nam się czegoś zakazuje, to robimy na przekór. Zakazy na pewno nie obniżą liczby palących. To będzie kolejny bezsensowny przepis, który skomplikuje ludziom życie – mówi pani Natalia.

Nieco inne zdanie niż palący, mają ci, którzy stronią od tytoniu. Podzielają oni jednak zdanie właścicieli restauracji co do nakazywania i zakazywania palenia, ze strony rządzących. – Powinny być restauracje, w których się nie pali – mówi Ewelina z Cieplic. Jestem w ciąży i wiem jak szkodliwy, przede wszystkim dla mojego dziecka, jest papierosowy dym, jednak o tym gdzie wolno palić, a gdzie nie, powinni decydować właściciele restauracji, a nie państwo. Przepis nie wszedł jeszcze w życie, a ja znam miejsca, gdzie się po prostu nie pali, bo tego nie życzą sobie osoby prowadzące lokal.

Niczego dobrego dla palaczy nie zwiastują również planowane podwyżki cen papierosów. Chce to uczynić Komisja Europejska, która w dyrektywie upatruje trzy cele: ograniczenie palenia, zwiększenie wpływów podatkowych i wyrównanie stawek podatku oraz cen między poszczególnymi krajami Unii.

Wprowadzenie dyrektywy w życie spowoduje wzrost cen papierosów w Polsce o 46,8 procent! Ale to jeszcze nie koniec „niespodzianek”. Do końca tego roku resort finansów planuje jeszcze jedną zmianę w przepisach. Zamierza zwiększyć opodatkowanie ceny każdej paczki papierosów z 31,4 proc. do 37,9 proc. i podnieść stawkę kwotową z 91 zł do 138 zł za 1000 sztuk papierosów.
Wszystkie planowane zmiany mają wejść w życie już od początku przyszłego roku.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Uslugi remontowe - sufity, instalacje, scianki dzialowe Montaż sufitow, instalacje wodne i elektryczne, scianki dzialowe, drobne wykonczenia i prace modernizacyjne dla mieszkan i lokali. Remonty, malowanie, szpachlowanie Oferuje remonty, malowanie, tapety i wyburzenia. Solidnie, terminowo i z szybka wycena na miejscu. Kawalerka 23m2 w centrum - parter, piwnica, swietna lokalizacja Na sprzedaz funkcjonalna i ustawna kawalerka o powierzchni 23 m2. Parter, piwnica, blisko centrum i komunikacji miejskiej.
reklamy

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka