Nawadnianie w chorobie układu pokarmowego – najczęstsze błędy, które spowalniają powrót do zdrowia
Audio
Czytaj na głos
Autor: ts
3 min czytania
fot. ts
Gdy jelita odmawiają współpracy, pierwszą radą, którą można usłyszeć, jest: pij dużo wody. To słuszny kierunek, ale samo zwiększenie ilości płynów nie wystarczy. W czasie biegunki organizm traci znacznie więcej niż tylko wodę. Jeśli nawadniasz się nieprawidłowo, możesz nieświadomie wydłużać czas powrotu do formy. Spraw
Błąd 1: Picie wyłącznie czystej wody bez elektrolitówrnPodczas biegunki tracisz nie tylko wodę, lecz także sód, potas i glukozę. Te składniki odpowiadają za prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych, pracę mięśni i utrzymanie równowagi płynów w organizmie. Sama woda nie uzupełnia tych strat.
Jeśli pijesz wyłącznie czystą wodę, możesz za bardzo rozcieńczyć elektrolity pozostałe we krwi i nie jesteś w stanie wyrównać ich poziomu. W efekcie zaczynają towarzyszyć biegunce objawy odwodnienia: osłabienie, zawroty głowy, suchość w ustach, a czasem bolesne skurcze mięśni.
Dlatego w leczeniu biegunki zaleca się, oprócz picia wody (najlepiej wysokozmineralizowanej), włączenie doustnych płynów nawadniających, czyli ORS. Zawierają one ściśle określone proporcje glukozy i sodu oraz innych elektrolitów. Odpowiednie stężenie tych składników wykorzystuje naturalny mechanizm wchłaniania w jelicie cienkim. Glukoza „pociąga” za sobą sód, a wraz z nim wodę. Dzięki temu organizm efektywniej uzupełnia straty.
Błąd 2: Sięganie po słodkie napoje, soki i napoje gazowanernW czasie infekcji wiele osób wybiera słodkie napoje, bo wydają się smaczniejsze i łatwiejsze do wypicia. To jednak może pogorszyć sytuację. Wysoka zawartość cukru zwiększa ciśnienie osmotyczne w jelicie. Oznacza to, że woda napływa do jego światła zamiast się wchłaniać, a efektem jest nasilenie biegunki.
Warto odróżnić napój izotoniczny o kontrolowanym składzie od słodzonego napoju gazowanego. Ten drugi zawiera dużą ilość cukru i często syrop glukozowo-fruktozowy, który dodatkowo może wywoływać fermentację.
Dwutlenek węgla obecny w napojach gazowanych zwiększa ilość gazów w jelicie. To nasila wzdęcia, uczucie rozpierania i ból brzucha.
Bezpieczniejsze alternatywy to: ORS, słaba herbata, woda mineralna podawana małymi porcjami, ewentualnie roztwór nawadniający przygotowany samodzielnie (zgodnie z zaleceniami specjalistów – z odpowiednią ilością soli i glukozy). Proporcje mają znaczenie, dlatego lepiej sięgać po gotowe preparaty.
Błąd 3: Picie dużych ilości wody na razrnPodrażniony układ pokarmowy gorzej toleruje duże objętości płynu. Szybkie wypicie całej szklanki może wywołać kolejne wypróżnienie lub nawet wymioty. Organizm nie zdąży wchłonąć płynu, a część z niego zostanie szybko wydalona.
Zasada jest prosta: małe porcje, ale często. Kilka łyków co 5–10 minut to skuteczniejsza strategia niż wypijanie dużej objętości płynu za jednym razem. Stopniowe nawadnianie pozwala jelitom skuteczniej wchłaniać wodę i elektrolity.
U dzieci i osób starszych regularność uzupełniania płynów ma szczególne znaczenie. W tych grupach odwodnienie rozwija się szybciej i może mieć poważniejsze konsekwencje.
Błąd 4: Skupienie się tylko na nawadnianiu i pomijanie leczenia przyczynyrnNawadnianie podczas biegunki chroni przed odwodnieniem, ale nie usuwa toksyn, bakterii ani wirusów z jelita. Tymczasem to właśnie ich obecność wywołuje objawy choroby.
Podczas biegunki dochodzi do przyspieszonego pasażu jelitowego i zwiększonej sekrecji płynów. Organizm stara się wypłukać patogeny. Samo hamowanie perystaltyki zmniejsza liczbę wypróżnień, ale nie rozwiązuje problemu u źródła.
Innym podejściem jest wspieranie usuwania czynnika wywołującego dolegliwości. Substancje adsorbujące, takie jak diosmektyt, wiążą toksyny i patogeny w świetle jelita oraz wspierają ochronę śluzówki. Substancje te znajdują się m.in. w składzie preparatu Smecta.
Jeśli podczas biegunki pojawi się krew w stolcu, wysoka gorączka lub objawy utrzymują się ponad 7 dni, nie zwlekaj z konsultacją lekarską. Prawidłowe nawadnianie to fundament leczenia, ale pełny powrót do zdrowia wymaga często dodatkowego wsparcia.
Artykuł nie zastępuje konsultacji lekarskiej, jeśli występują u Ciebie objawy, konieczna jest konsultacja z lekarzem, aby ustalić przyczynę i wdrożyć odpowiednie leczenie.
Artykuł zweryfikowany merytorycznie przez: lek. Michała Dąbrowskiego
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu itp.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Korzystasz z blokady reklam
Zauważyliśmy, że masz włączony program blokujący reklamy.
Jelonka.com to niezależne lokalne media. Każdego dnia przygotowujemy informacje o sprawach ważnych dla mieszkańców Jeleniej Góry i okolic, a utrzymujemy się z reklam i subskrypcji naszych Czytelników.
Prosimy o wyłączenie blokady reklam dla Jelonka.com lub wykupienie subskrypcji bez reklam. Dzięki temu możemy nadal tworzyć bezpłatne materiały dla całej lokalnej społeczności.
Co możesz zrobić?
🟢
Wyłącz blokadę reklam dla Jelonka.com i odśwież stronę.
lub
⭐
Kup subskrypcję bez reklam i korzystaj z portalu bez żadnych banerów.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.