Czwartek, 27 sierpnia
22°C Jelenia Góra

Powtórka z Wałbrzycha nam nie grozi

Audio

Czytaj na głos

Autor: ROB 1 min czytania Jelenia Góra

W Jeleniej Górze nie będzie głodówki jak w Wałbrzychu, bo nikt nie zajmuje siłą mieszkań komunalnych. Miasto ma spokój, ale wydaje kilkadziesiąt tysięcy złotych na ochronę tych lokali.

reklamy

W mieście biedaszybów nielegalnie zajęto ponad 350 mieszkań socjalnych. Ludzie wprowadzali się bezprawnie, a kiedy miasto chce ich stamtąd wyrzucić odcinając prąd i wodę, kobiety zaczęły protest głodowy.

– Nam to nie grozi. W ubiegłym roku mieliśmy dwie próby nielegalnych zajęć mieszkań – mówi Lucyna Januszewska, dyrektor ZGL Północ. – Jedna została szybko wyjaśniona. W drugim przypadku rodzina wprowadziła się do mieszkania innej osoby, która wyjechała na dłużej. Jesteśmy w trakcie rozwiązywania tej sprawy.

Większych problemów z zajmowaniem siłą mieszkań nie ma też ZGL Południe. To dlatego, że oba zakłady wynajmują firmy ochroniarskie, które pilnują pustostanów. Łącznie ZGL-e na ochronę wydają ponad 50 tysięcy złotych rocznie.

Można byłoby zaoszczędzić, gdyby puste lokale były od razu zasiedlane. – Problem, że przygotowanie lokalu trochę trwa. Trzeba zabezpieczyć środki na remont, potem przeprowadzić procedurę przetargową na wykonanie wykonawcy, no i wykonać remont. Dlatego mieszkańcom wydaje się, że nic nie robimy z lokalami, a to nieprawda – mówi Lucyna Januszewska.

W Jeleniej Górze rocznie przyznawanych jest ok. 50 mieszkań.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka