Czwartek, 27 sierpnia
12°C Jelenia Góra

Straszny film za 230 tysięcy złotych

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 1 min czytania Dolny Śląsk

Zamiast reklamy – antyreklama. Fala krytyki zalewa dzieło, które miało zachęcić turystów do odwiedzenia Dolnego Śląska. Kosztował fortunę, a jest beznadziejny – mówi się o filmie promującym region.

Nakręcenie obrazu zlecił eksdyrektorowi Wytwórni Filmów Fabularnych urząd marszałkowski. Zamiast spodziewanego hitu promocyjnego, wyszła chała. Przeczytamy o tym w poniedziałkowej Polsce Gazecie Wrocławskiej.

Zlecenie sformalizowano, choć WAF nie przedstawiła korzystnej oferty, a w chwili zawierania transakcji, szefem wytwórni interesowała się już prokuratura po tym, jak Naczelna Izba Kontroli wykryła gigantyczne marnowanie publicznych pieniędzy w kierowanej przez niego firmie.

Wytwórnia, kiedy przyjmowała zlecenie, już była bankrutem, co nie przeszkadzało urzędnikom marszałkowskim w rekomendacji WFF. Do konkurentów, którzy także starali się o kontrakt, nikt nawet nie zadzwonił. A byli to znani producenci filmów z kapitałem giełdowym.

Efekt dało się przewidzieć. Powstał kiepski film, na którym PGWr nie zostawia suchej nitki. – Ma trzy części. Pierwsza opowiada o urodzie regionu, druga zachęca do inwestowania a trzecia namawia zagranicznych turystów do odwiedzin. Wszystkie łączy komentarz przypominający urzędowe pismo – pisze recenzent dziennika. Wyszła z tego nie reklama, ale antyreklama. I to za 230 tysięcy złotych.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka