Poniedziałek, 6 lipca
15°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ

Sudety przegrały z rezerwami Prokomu

Audio

Czytaj na głos

Autor: lukasz 2 min czytania

Jeleniogórzanie doznali kolejnej minimalnej porażki. Drużyna Andrzeja Radziwanowskiego znów nie wytrzymała końcówki spotkania. Sytuacja jeleniogórzan w tabeli II ligi powoli staje się bardzo trudna.

Drużyna Andrzeja Radziwanowskiego do przerwy nie mogła osiągnąć większej przewagi. Pod koszem rywli szalał mierzący 220 cm wzrostu Janusz Mysłowiecki. Jego łupem padała większość niecelnych rzutów jeleniogórzan. Sam też wykańczał skutecznie akcje Prokomu, zanotował też kilka bloków. Na początku trzeciej kwarty rywale odskoczyli na 35:31, ale chwilę później najskuteczniejszy wśród jeleniogórzan Maciej Ciesielski oraz Piotr Kozyra wyprowadzili swój zespól na prowadzenie 36:35. Ten ostatni trafił rzutem zza linii 6,25 m. Po 30 minutach jeleniogórzanie prowadzili 51:48 i wydawało się, że dowiozą prowadzenie do końcsa meczu. Ostatnia kwarta zaczęła się pomyślnie dla gospodarzy. Grzegorz Rachmiel trafił dwa osobiste. Było 53:48 i jeleniogórzanie mieli piłkę z boku. Można było odskoczyć, ale goście przejęli piłkę i przeprowadzili akcję za 3 punkty (2 plus 1). Prokom był drużyną do ogrania. W końcówce popełnił mnóstwo prostych błędów. Przykładem niech będzie sytuacja z 35 minuty. Przy stanie 60:58 piłkę Piotrowi Kozyrze odebrał Piotr Urbański. W sytuacji sam na sam z koszem zdecydował się na wsad, ale zrobił to na tyle nieporadnie, że piłka wyszła z kosza. Urbański próbował jeszcze ją odzyskać, ale faulował. Kibice wybuchnęli śmiechem. Jeleniogórzanie jednak tego nie wykorzystali. Nie bez winy w tym meczu byli sędziowie. Przy stanie 63:63 na niespełna minutę przed końcem ukarali przewinieniem technicznym Grzegorza Grygorcewicza. Jeśli nawet jeleniogórzanin faulował, to nie było to przewinienie umyślne. Rywale wykorzystali dwa rzuty osobiste i zrobiło się 65:63 dla Prokomu. Do końcowej syreny pozostawało niespełna 25 sekund. Piotr Kozyra próbował rzucać za 3 punkty, ale minimalnie spudłował. Wynik ustalił rzutem osobistym Piotr Urbański z Prokomu. - Nasza sytuacja staje się dramatyczna - powiedział trener Andrzej Radziwanowski. -Szkoda, bo rywale byli w naszym zasięgu. Wysoki Mysłowiecki sparaliżował moich podopiecznych, którzy nie rzucali spod kosza w obawie przed blokiem. Gramy nadal i będziemy szukać zwycięstw w każdym kolejnym meczu. Sudety Jelenia Góra - Prokom Laudum Sopot 64:66 (21:21, 10:12, 20:15, 13:18) Sudety: Ciesielski 23, Kozyra 14, Miloń 7, Olszewski 6, Czopik 5, Gniadzik 4, Rachmiel 2, Kiciński 2, Grygorcewicz 1.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Kawalerka 23m2 w centrum - parter, piwnica, swietna lokalizacja Na sprzedaz funkcjonalna i ustawna kawalerka o powierzchni 23 m2. Parter, piwnica, blisko centrum i komunikacji miejskiej. Remonty, malowanie, szpachlowanie Oferuje remonty, malowanie, tapety i wyburzenia. Solidnie, terminowo i z szybka wycena na miejscu. Uslugi remontowe - sufity, instalacje, scianki dzialowe Montaż sufitow, instalacje wodne i elektryczne, scianki dzialowe, drobne wykonczenia i prace modernizacyjne dla mieszkan i lokali.
reklamy

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka