Poniedziałek, 19 października
7°C Jelenia Góra

Wenecja u stóp Karkonoszy

Audio

Czytaj na głos

Autor: RaZ 1 min czytania Kowary

W Kowarach wystarczy zejść nad brzeg rzeki, by poczuć się jak… We Włoszech! To właśnie tutaj powstała niezwykła przestrzeń nazywana Wenecją Karkonoszy – miejsce, które łączy wodę, mostki i opowieści o dawnym życiu mieszkańców.

Kowary to miasto założone w urokliwej dolinie potoku Jedlica. Rzeka od zawsze dzieliła przestrzeń miasta, dlatego mieszkańcy musieli znaleźć sposób, by połączyć jej brzegi. Z czasem powstały kładki i mostki, których dziś można naliczyć ponad pięćdziesiąt.


https://www.youtube.com/watch?v=9TqSM5RROv4


Wśród nich szczególne miejsce zajmuje barokowy, XVIII-wieczny kamienny most znajdujący się na Kowarskiej Starówce, w pobliżu kościoła parafialnego pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny. To najcenniejszy z kowarskich mostów, który do dziś przypomina o dawnych czasach i kunszcie ówczesnych budowniczych.


Z czasem powstała promenada spacerowo-turystyczna, która biegnie wzdłuż Jedlicy i pozwala odkrywać miasto w spokojnym rytmie. To miejsce stworzone dla tych, którzy lubią wędrować niebanalnymi ścieżkami i szukać śladów przeszłości. Spacer rozpoczyna się przy skrzyżowaniu ulic Zamkowej, Karkonoskiej i Jeleniogórskiej, a następnie prowadzi przez Promenadę Józefa Gielniaka, by dalej przechodzić przez kolejne mostki.


Google Maps: materiał wyłączony w ustawieniach prywatności.Zgoda obejmuje YouTube, Facebook, TikTok i Google Maps. Ich dostawcy mogą otrzymać np. Twój adres IP.


Każdy z nich ma swoją nazwę i charakter. Są tu Mostek Miast Partnerskich, Mostek Złotnika, Młynarza, Herbowy, Piwowara oraz Mostek Kowala. Nazwy te nie są przypadkowe – nawiązują do dawnych rzemieślników i zawodów, które kiedyś były ważną częścią życia mieszkańców Kowar. Dodatkowo mostki ozdobiono elementami metaloplastyki, które przypominają o tych tradycyjnych profesjach i nadają miejscu wyjątkowy charakter.


Czytaj więcej:
Oaza pamięci w Kowarach


Wędrówka kończy się przy Mostku Kowala, na wysokości ulicy Ludwika Waryńskiego. To jednak nie jest zakończenie w prawdziwym sensie, bo spacer w tym miejscu często skłania do powrotów. Wenecja Karkonoszy nie jest bowiem tylko trasą – to sposób odkrywania miasta na nowo, w którym każdy mostek i każdy fragment nabrzeża opowiada swoją historię.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka