Mężczyzna może mówić o szczęściu. Chorował na złośliwy nowotwór języka. Wielogodzinna operacja zakończyła się sukcesem. Dominikowi przeszczepiono tkankę pobraną z jego uda, więc nie ma ryzyka odrzutu przeszczepu. Teraz najważniejsze jest odzyskanie sprawności w mówieniu, pacjent będzie pod stałą opieką logopedy.
– Najpierw trzeba było wyciąć chory język z nasadą, a z nim dno jamy ustnej i węzły chłonne. Tak radykalne cięcie jest konieczne, bo nowotwór był rozległy – wyjaśnia dr Adam Maciejewski.
W tym czasie z prawego uda Dominika pobierany był płat skóry z tkanką tłuszczową i fragmentami mięśni długości 20 centymetrów. To właśnie z niego uformowano nowy język. Najtrudniejsza część zabiegu to jego wszycie. Setki mikropołączeń i te najważniejsze – zespolenie nerwów czucia i ruchu.
Zanim chirurdzy przystąpili do zabiegu, mieli rozrysowane i wyliczone wszystkie pociągnięcia skalpela. Od przecięcia szyi, bo musieli usunąć chore narządy, po ostatni szew.
Połączeń dokonuje się w mikroskopowym powiększeniu, bo nić chirurgiczna jest cieńsza od włosa.
Jak zapewniają lekarze, po rehabilitacji będzie mógł swobodnie mówić, będzie rozumiany także przez obcokrajowców.
23-letni mieszkaniec Kamiennej Góry ma nowy język!
Audio
Czytaj na głos
W Instytucie Onkologii w Gliwicach odbyła sie pierwsza w Polsce operacja rekonstrukcji języka. Pacjent to mieszkaniec Kamiennej Góry- czytamy w Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.