Protest jest sprzeciwem przeciwko planowanym obniżkom pensji o 10 procent.Przeciętna pensja w parkach narodowych sięga około 1,5 tysiąca złotych na rękę. Ministerstwo finansów w ramach akcji "tanie państwo" w sferze budżetowej postanowiło obciąć wynagrodzenia.
Miałoby to również dotknąć pracowników parków narodowych.Zdaniem związkowców z Solidarności, to może spowodować dalszy odpływ kadry, zwłaszcza naukowej, która na uczelniach wyższych może zarobić więcej niż obecnie w parku.
- Nie wiemy jeszcze jak będzie wyglądać protest w Karkonoszach - powiedział Marek Grzegorz szef Solidarności w KPN. - Czekamy na wytyczne z centrali, ale na pewno do protestu się przyłączymy.
Pod koniec przyszłego tygodnia ma się odbyć resortowe spotkanie, na którym pracownicy parków mają nadzieję usłyszeć, że nie będzie obniżek pensji.
Bunt w parkach
Audio
Czytaj na głos
8 lipca możemy stać się świadkami niecodziennego wydarzenia. Tego dnia pracownicy parków narodowych mogą zablokować wejścia na teren jednostek – doniosło Polskie Radio Wrocław.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.