Poniedziałek, 24 sierpnia
11°C Jelenia Góra

Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach

Audio

Czytaj na głos

Autor: RaZ 1 min czytania Kowary

Wchodząc dziś do marketu w Kowarach, zapewne nie każdy zastanawia się, co było tu wcześniej. Między półkami z towarem kryje się jednak historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz filmu. To opowieść o wierze, uporze mieszkańców, wojnie, pożarze i przemianach, które bezpowrotnie zmieniły krajobraz miasta.

W połowie XVIII wieku stał tu okazały kościół ewangelicki, wzniesiony mimo sprzeciwu wpływowej hrabiny Czernin. Kowarzanie nie zgodzili się na prowizoryczną, drewnianą świątynię bez krzyża i wieży – postawili solidny, murowany obiekt, który ukończono w 1745 roku.


https://www.youtube.com/watch?v=S9QLgiE1zn4


Wraz z nim powstała plebania i szkoła, tworząc ważny kompleks religijny i społeczny. Kościół przetrwał zawieruchę II wojny światowej i jeszcze przez lata służył wiernym, także katolikom.


Czytaj także:
Wieża kościoła w Kowarach lśni nowym blaskiem


Wszystko zmienił pożar z 1959 roku, który doszczętnie strawił świątynię. Oficjalnie winna była wadliwie działająca instalacja elektryczna, nieoficjalnie mówiono o podpaleniu.



Ruiny rozebrano, a w latach 70. w tym samym miejscu wyrósł pawilon handlowy. Dziś niewielu pamięta, że tam, gdzie robi się codzienne zakupy, kiedyś wznosiła się jedna z najcenniejszych budowli Kowar.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka