Nietrzeźwy kierowca zielonego hyundaia około godziny 16.15 na drodze do Karpacza najprawdopodobniej docisnął pedał gazu, stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi. W rowie w okolicy Czerwonego Dworka zauważyli go przypadkowi kierowcy, którzy o sprawie zawiadomili policję.
Kierowca był kompletnie pijany. Miał też obrażenia ciała i został przewieziony do szpitala. Jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po wyjściu ze szpitala odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwym, stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia innych uczestników drogi. Za to grozi mu do dwóch lat za kratami więzienia.
Po wódce, za szybko i do rowu
Audio
Czytaj na głos
2,2 promile alkoholu we krwi miał kierowca hyundaia, który w czwartek w okolicy stacji paliw Orlen w Mysłakowicach wjechał do rowu, po czym trafił do szpitala. Nietrzeźwy miał jednak więcej szczęścia niż rozumu i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Za jazdę po pijanemu oraz spowodowanie kolizji grozi mu do dwóch
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.