Jak powiedział administrator budynku, zszedł do kantorka żeby wystawić rachunek za noclegi i poczuł silny swądh dymu. Gdy zszedł do piwnicy, cała wypełniona była dymem i ogniem.
Nic nie dało użycie kilku gaśnic, nie pomogli również sąsiedzi z hotelu Karkonosze którzy przybiegli z gaśnicami. Ogień opanowali dopiero strażacy z Karpacza i Jeleniej Góry. Nie sposób mówić o przyczynach, ale jedną z hipotez jest zwarcie instalacji elektrycznej, bardzo już wiekowej w tym budynku.
Płonął hotel w Karpaczu
Audio
Czytaj na głos
W sobotę rano ogień ogarnął piwnice hotelu Krystyna, leżącego kilkaset metrów od remizy straży pożarnej.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.