W ostatnim czasie z ulic Szewskiej, Kostiala, Karłowicza i Mieszka I zniknęły cztery takie auto wraki: bez ważnego OC, bez przeglądu albo po prostu dawno zapomniane przez właścicieli. Teraz stoją już na parkingu miejskim i cierpliwie czekają, aż ktoś sobie o nich przypomni.
Jeśli nie wszczęta zostanie procedura zmierzająca do ich utylizacji. Przepisy są tu dość proste: auto bez tablic albo wyglądające na „od dawna nie ruszane” może zostać usunięte z drogi, a rachunek za całą operację ląduje po stronie właściciela.
Porzucone auta kończą na lawetach
Audio
Czytaj na głos
Straż Miejska porządkuje miejskie ulice i parkingi z aut, które ktoś najwyraźniej zostawił „na później” — tyle że to „później” trwa czasem tak długo, że samochód przestaje mieć jakikolwiek związek z ruchem drogowym.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.