Biznesmen z Karpacza uskarża się, że swój upadek zawdzięcza nadmiernemu zainteresowaniu środków masowego przekazu. Upadek z wysokiego drzewa (top - wysoki, wood - drewno, las) nie był jednak spektakularny, bo choć pan Ch. stracił firmę, która dziś nazywa się „Kowarwood”, to jednak coś niecoś udało mu się zachować, w tym posiadłość milionowej wartości w Karpaczu. Zainteresowanie prasy jego przypadkiem było raczej wtórne. Najpierw sprawą wskutek doniesienia wspólników z firmy „Stelmet” zainteresować się musiał prokurator.
- Gdybym przyjął ich ultimatum - twierdzi Mieczysław Ch. - doniesienia by nie było. Wspólnicy zażądali, abym w ramach wewnętrznych rozliczeń oddał im posiadane przez siebie parcele.
Więcej w Nowinach Jeleniogórskich.
Prezes oskarżony
Audio
Czytaj na głos
Do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze wpłynął akt oskarżenia przeciwko Mieczysławowi Ch., byłemu prezesowi spółki „Topwood” w Kowarach. Oskarża się go o przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu - w tym przywłaszczenie kwoty ponad 338 tys. złotych - w wyniku których wyrządził spółce szkodę na prawie 3 mln złotych.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.