Poniedziałek, 24 sierpnia
11°C Jelenia Góra

Przebudzony Turów

Audio

Czytaj na głos

Autor: BERO 1 min czytania Dolny Śląsk

Turów Zgorzelec dzięki ambicji i woli walki w drugiej połowie zasłużenie pokonał Polpak ze Świecia 76:73.

Od początku trener Turowa Wojciech Kowalczyk w porównaniu do dwóch poprzednich spotkań (z Polpharmą i Anwilem) od początku desygnował do gry Radosława Hyżego, którego miejsce w wyjściowej piątce zajmował Ernest Brown. Obok niego na parkiecie od pierwszych minut pojawił się Yann Mollinari, Hubert Radke, Adrian Czerwonka i Wojciech Szawarski. Początek zawodów należał niespodziewanie do gości. Trener Kamiński rotował składem, ale nie znalazł sposobu na rywali, którzy 8-punktowe prowadzenie (37:29) dowieźli do końca pierwszej połowy. – Skoro na początku nie wygrywaliśmy 15:0, to końcówka będzie nasza? – rozmyślił się kierownik zespołu Turowa Mirosław Kabała. Miał rację, bo gospodarze ambitnie zaczęli walczyć pod obydwoma tablicami, co automatycznie odwróciło wynik na ich korzyść. Mimo fantastycznych zagrań Ernesta Browna i Radosława Hyżego Turów nie potrafił zbudować pokaźnej przewagi. Dopiero w na 1,5 min. przed końcem po celnym rzucie spod kosza w wykonaniu Browna Turów prowadził 71:64. Zacięta walka trwała jednak do końca zawodów, ale to gospodarze ostatecznie zwyciężyli 76:73.

Zgorzelczanie nadal zachowują szansę na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce przed fazą play-off.

BOT TURÓW ZGORZELEC – POLPAK ŚWIECIE 76:73 (16:20, 13:17, 22:13, 25:23)

TURÓW: Hyży 25, Pluta 17, Brown 16, Mollinari 8, Czerwonka 4, Szawarski 4, Pinkney 2, Machowski 0, Subotic 0, Mitchell 0, Radke 0.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka