Mieszkaniec jednej ze wsi pod Lubaniem kilka dni temu miał pecha. Wypił kilka piw i wsiadł na rower. Zatrzymali go do kontroli policjanci. Sąd nie miał litości i w szybkim trybie skazał delikwenta na cztery miesiące aresztu.
Ale rowerzyście nie było spieszno do celi. W końcu policjanci z nakazem aresztowania pojechali do niego do domu. Matka mężczyzny powiedziała mundurowym, że syn wyszedł i nie wie, gdzie jest, ani kiedy wróci.
Funkcjonariusze nie dali jej wiary. Przeszukali pomieszczenia gospodarcze i znaleźli poszukiwanego w stodole na strychu ukrytego w stogu siana. Następną noc skazany spędził już na więziennej pryczy.
Przestępcy szukaj w stogu siana
Audio
Czytaj na głos
Nietypowe miejsce ukrycia wybrał sobie 46–letni mężczyzna skazany na cztery miesiące więzienia, za jazdę rowerem po pijanemu.
Nie ma jeszcze komentarzy.