Powód to dolnośląska akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. W lasach zostały rozrzucone kapsułki zawierające żywe wirusy tej bardzo niebezpiecznej choroby. Mają one aromat atrakcyjny dla lisów, które – zjadając tę przynętę – uodparniają się.
Akcja jest skuteczna i prowadzona systematycznie od ponad 10 lat. Spadła przez to zachorowalność lisów na wściekliznę, a tym samym możliwość przenoszenia tej choroby na człowieka. Jednak weterynarze i służby leśne alarmują: kontakt ludzi i zwierząt domowych z kapsułką może być bardzo niebezpieczny.
– Dlatego, jeśli ktoś dotknie czterocentymetrową kostkę przynętę, lub stwierdzi, że połknął ją pies lub kot, niezwłocznie powinien skontaktować się z lekarzem lub weterynarzem.
Jest to o tyle ważne, że w tym w tym roku w lasach jest bardzo dużo grzybów. Amatorów ich zbierania nie brakuje. Podczas leśnych wycieczek trzeba uważać.
Przestroga przed wścieklizną
Audio
Czytaj na głos
Do 14 października nie wolno chodzić na spacery do lasów z psami. Zakazane jest też wyprowadzanie tam kotów.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.