Chodzi o planowane od 1 lipca zmiany w rozkładzie jazdy. Jerzy Karcz, zastępca naczelnika sekcji przewozów pasażerskich PKP, nie ukrywa, że kwietniowe redukcje w rozkładzie jazdy nie były ostatnimi planowanymi w tym roku.
Kolejarze domagają się osiemdziesięciu milionów złotych dotacji. Urząd Marszałkowski przekazał 40 i jest gotów dołożyć jeszcze 5. Urząd stawia jednak warunki utrzymania wszystkich pociągów na poziomie ubiegłego roku. Nie chce też dopłacać do darmowych biletów dla kolejarzy.
Pustka na torach
Audio
Czytaj na głos
Stolica Karkonoszy może zostać niemal zupełnie pozbawiona połączeń kolejowych.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.