Poniedziałek, 24 sierpnia
11°C Jelenia Góra

Tango za Zabobrzu

Audio

Czytaj na głos

Autor: Jaroslaw Czarkowski 1 min czytania Jelenia Góra

Jelenia Góra, Zabobrze I, połowa lat 70. Wieczór w bloku z wielkiej płyty. Za oknem szarzejący zmierzch, a z magnetofonu Unitra płyną dźwięki tanga - lekko zniekształcone, jakby nagrane prosto z życia. On w rozpiętej koszuli. Ona w spódnicy w kratę, z błyskiem w oku i ruchem pewnym jak melodia z taśmy.

Nie ma luksusu, jest ciepło. Dywan w stylu tureckim z Cepelii, kryształowe kieliszki, butelka Ciociosanu - to marka bułgarskiego wermutu, czyli aromatyzowanego wina wzmacnianego ziołami, przyprawami i owocami. Świat za oknem to kolejki, i marzenia o kolorowym jutrze , ale w tym jednym pokoju czas zatrzymał się w rytmie tanga.

Magnetofon Unitra to stereofoniczny model szpulowy produkowany w Polsce w latach 70., znany z wysokiej jakości wykonania i funkcji.

Urządzenie to, będące niegdyś dumą polskiej inżynierii dźwięku, eksportowano również na zachodnie rynki. Dziś można je kupić za 800 zł na Allegro (z kilkoma szpulkami z muzyką).

Zdjęcie pochodzi z folderu reklamowego promującego magnetofony z zakładów Kasprzaka produkowanych z myślą o odbiorcach na Zachodzie. Uchwyciło ono nie tylko sprzęt, ale i atmosferę epoki: mieszankę elegancji, marzeń i codziennej magii PRL-u.

To opowieść o bliskości w epoce analogowej, o miłości, która nie potrzebowała smartfonów ani Wi-Fi , wystarczył dotyk, spojrzenie i szelest wirującej taśmy z Tonsilu.

Nagranie: montaż cyfrowy Jarosław Czarkowski, AI.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka