Na trasę w sobotni poranek wyszło 25 wędrowców. Przed nimi było 125 kilometrów, głównie przez pasma górskie Karkonoszy, Rudaw Janowickich, Gór Kaczawskich i Izerskich.
Najszybszymi i najbardziej wytrzymałymi okazali się Maciej Kalisz i Leszek Mazur z Jeleniej Góry oraz Michał Wisikiewicz z Wrocławia. Męczącą trasę pokonali w 42 godziny. Nabawili się odcisków, odnowiły się stare kontuzje, ale przeszli.
Jak donosi gazeta, na metę dotarliby jeszcze szybciej, ale w ciemnościach pobłądzili w okolicach Barańca w Górach Kaczawskich.
Nietypowy wyczyn był dedykowany ratownikom karkonoskiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy zginęli pod lawiną w Kotle Małego Stawu.
Jeden z nich był pomysłodawcą tego rajdu i uczestnikiem pierwszej jego edycji.
Wielki wyczyn śmiałków
Audio
Czytaj na głos
Siedmiu uczestników ekstremalnej wyprawy dookoła Kotliny Jeleniogórskiej dotarło na metę –informuje we wtorkowym wydaniu Słowo Polskie Gazeta Wrocławska.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.