Wszyscy kowarzanie, bez względu na to czy mają kosz czy nie, poniosą koszty usuwania nieczystości z miasta. To pomysł radnych.
Do tej pory mieszkańcy komunalnych bloków płacą 6 zł, a mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych i podmioty gospodarcze 8 zł od pojemnika na śmieci. Okazuje się jednak, po ostatniej kontroli, że umowy na odbiór nieczystości nie podpisało 17 właścicieli sklepów. Podobnie jest z innymi podmiotami gospodarczymi w mieście. Co się dzieje z ich śmieciami – nie wiadomo. Najprawdopodobniej są wywożone do lasu, na pobocza dróg, lub podrzucane sąsiadom, by uniknąć opłat.
Radni podjęli uchwałę, żeby wszyscy płacili obowiązkowo za śmieci. Czy tak będzie – zdecydują sami mieszkańcy. 26 września na sesji zostanie przegłosowana uchwała w sprawie przeprowadzenia referendum w tej sprawie.
Jest jeszcze jeden argument za tym, by taka uchwała weszła w życie w Kowarach. Od nowego roku opłata ekologiczna za odbiór śmieci na wysypisku w Ściegnach wzrośnie do 70 zł za tonę. To spowoduje, że wzrosną też opłaty za wywóz śmieci i ucierpią na tym mieszkańcy miejscowości, gdzie nie obowiązuje wspomniana uchwała.
W Karpaczu przetargi na temat wywozu śmieci trwały półtora roku. Kiedy jednak przegłosowano wspomnianą uchwałę, problem dzikich wysypisk przestał istnieć. Teraz mieszkańcy segregują śmieci, a wcześniej nie przykładali do tego wagi.
Zapłacą za brudy
Audio
Czytaj na głos
Skończy się wyrzucanie śmieci na dzikich wysypiskach?
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.